Negocjując czy podpisując umowy, być może nie raz natknęli się Państwo na paragraf dotyczący siły wyższej. W kontekście tego co pisałem o sile wyższej we wpisie „Gdy przewyższa siła wyższa”, może pojawić się pytanie o cel umieszczania takiej klauzuli w umowie. Czy w każdym przypadku jest to zapis niezbędny, o którym warto pamiętać? Kiedy naprawdę warto zatroszczyć się o jego obecność w umowie? Jak sformułować klauzulę siły wyższej, aby nie była ona jedynie zbędnym ozdobnikiem?
Klauzula umowna siły wyższej w praktyce
W wielu umowach często znajduje się część poświęcona sile wyższej oraz jej wpływowi na zobowiązania stron, zwłaszcza na ich odpowiedzialność. Powszechność tego zapisu wynika z tego, że zjawisko stanowiące vis maior może wystąpić w każdym przypadku, niezależnie od rodzaju umowy. Klauzula siły wyższej ma więc charakter bardzo uniwersalny i na dobrą sprawę pasuje do każdej umowy.
Typowe postanowienia sprowadzają się do tego, że strony po pierwsze definiują sobie siłę wyższą w umowie. Następuje to głównie poprzez powtórzenie wypracowanych przez sądownictwo i doktrynę cech dla niej charakterystycznych. Najczęściej w takim wypadku ma też miejsce przykładowe wyliczenie zdarzeń te cechy spełniających (głównie powodzi, pożaru, wojny itp.). W dalszej kolejności strony rozstrzygają, że żadna z nich nie ponosi odpowiedzialności za ewentualną szkodę wyrządzoną wskutek wystąpienia zdarzenia odpowiadającego definicji siły wyższej.
Siła wyższa jako tzw. przypadek w odpowiedzialności kontraktowej
Zgodnie z tym, o czym była mowa w poście „Gdy przewyższa siła wyższa”, zjawisko stanowiące siłę wyższą stanowi okoliczność pozwalającą na zwolnienie się przez sprawcę szkody z odpowiedzialności za jej wyrządzenie. Skoro mowa o umownej klauzuli dotyczącej siły wyższej, to będzie ona zatem dotyczyć przede wszystkim odpowiedzialności stron za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy. Tę zaś co do zasady (chyba, że strony postanowią w umowie odmiennie) reguluje art. 471 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim:
Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Wspomniane w przepisie okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, określa się potocznie „przypadkiem”. Zjawisko posiadające cechy siły wyższej (zewnętrzne, niemożliwe do przewidzenia oraz zapobieżenia), zawsze więc traktowane będzie jak przypadek. Czy jest wobec tego sens wpisywania do postanowień umownych tzw. klauzuli siły wyższej?
Klauzula „szyta na miarę” warta zachodu
Wydaje się, że dodanie do zapisów umownych ogólnej klauzuli siły wyższej, to przysłowiowe puszczenie całej pary w gwizdek. W istocie nie osiąga się nic więcej ponad to, co wynika już z przepisów samego Kodeksu cywilnego. Te zaś mają przecież zastosowanie w braku odmiennych postanowień umowy. Nie znaczy to jednak, że klauzula siły wyższej w umowie nigdy nie jest przydatna. Decydując się na wpisanie jej do umowy należy jednak zadbać o to, aby w jak największym stopniu odpowiadała naszym potrzebom. W związku z tym warto pamiętać m.in. o poniższych kwestiach1.
- Precyzyjnie wskazywać, które ze zdarzeń będziemy traktować jako siłę wyższą. Pozwoli to na uniknięcie sporów w tym zakresie, często przez nadanie charakteru siły wyższej okolicznościom nie zawsze posiadającym wszystkie jej cechy. Dla przykładu, strony mogą potraktować brak prądu, czy opóźnienie w dostawie potrzebnego surowca właśnie jako zdarzenia będące siłą wyższą. Na ogół te dwie sytuacje należałoby natomiast oceniać, jako ryzyko wpisane w prowadzenie działalności, na które powinno się być przygotowanym.
- Wprowadzać obowiązek wzajemnego informowania się przez strony o fakcie zaistnienia zdarzenia stanowiącego siłę wyższą, jak i o jego ustaniu. Realizacja tego obowiązku zapewni stronie niedotkniętej siłą wyższą pełną wiedzę co do sytuacji, związanej z wykonywaniem umowy przez drugą stronę. Pozwoli jej także odpowiednio przygotować się do negatywnych następstw ewentualnego niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez drugą stronę.
- Zobowiązywać stronę poddaną działaniu siły wyższej do przedsiębrania działań mających na celu ograniczenie negatywnych skutków tego zdarzenia. Bierność strony zobowiązanej może w razie takiego zapisu stanowić podstawę do pociągnięcia jej do odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Przynajmniej w tej części, w jakiej można byłoby tę szkodę zminimalizować, gdyby w odpowiednim czasie podjęto działanie.
Tak „skrojona” klauzula nierzadko zaoszczędzi stronom umowy sporów, co do faktu wystąpienia siły wyższej. Z kolei w razie jej zaistnienia da stronom wytyczne jak powinny się zachować, aby mimo przeciwności chronić relację umowną między nimi. W sformułowaniu takiej klauzuli umownej, jak i wielu innych, pomocą służą Państwu radcowie prawni z zespołu Styczewscy Kancelarie Radców Prawnych.
Źródło i autorstwo grafiki: Ludzie zdjęcie utworzone przez pressfoto – pl.freepik.com
- Za A. Cempura, A. Kasolik, Metodyka sporządzania umów gospodarczych, 3. wydanie, Warszawa 2016, s. 409. ↩

